- Wszystko
- Edukacja seksualna
- Wydarzenia
- Konkursy
- Polecają nas
- Czytelnia
- Poznali się
- Komunikaty
- Fundacja
Karolina i Bogumił
"Gospoda pod Koziołkami"
Nasze Walentynki zaczęły się faktycznie trochę wcześniej bo już w niedziele 11 lutego, kiedy to po raz pierwszy się spotkaliśmy. Na miejsce naszego pierwszego spotkania wyznaczyliśmy sobie plac przed Poznańskimi Koziołkami, a wiec nieopodal urzędu stanu cywilnego oraz na wprost poznańskiej fary.
Po krótkim aczkolwiek bardzo serdecznym powitaniu postanowiliśmy usiąść w jakiejś kawiarence, aby porozmawiać i bliżej się poznać. W pierwszym lokalu do którego zawitaliśmy, nie było wolnych miejsc. Nie zrażeni tą sytuacją udaliśmy się na dalsze poszukiwania wolnego stolika i tu mogłoby się wydawać, że z pomocą przyszły nam koziołki. Kolejny lokal - Gospoda Pod Koziołkami był całkiem pusty, tak jakby czekał właśnie tylko na nas. Wreszcie mogliśmy swobodnie usiąść i porozmawiać popijając ciepłą kawę. Każde z nas wzięło ze sobą trochę rodzinnych fotografii, dzięki czemu mogliśmy dowiedzieć się więcej nawzajem jedno o drugim.
Nasze spotkanie uwieńczyliśmy wspólnym uczestnictwem we Mszy Świętej w kościółku pw. Matki Boskiej Wspomożenia Wiernych. Po tak spędzonej niedzieli, podzieliliśmy się ze sobą swoimi wrażeniami i uznaliśmy, że warto byłoby także przeżyć razem Dzień Wszystkich Zakochanych. Nasze drugie walentynkowe spotkanie spędziliśmy razem w kinowej kawiarni, a później oglądając seans filmowy. Obdarowaliśmy się też małymi prezentami: Podarowałem Karolinie czerwoną róże z czerwonym serduszkiem. Podarowałam Bogumiłowi białego misia z czerwonym serduszkiem.
Po seansie filmowym udaliśmy się do samochodu, gdzie zapytałem Karolinę czy chciałaby się ze mną dalej spotykać. Bogumił powiedział mi, że mu się podobam, a ja go bardzo polubiłam, wiec zgodziłam się kontynuować nasza znajomość. Kolejne spotkanie mieliśmy w ostatnią niedziele i było bardzo miło i sympatycznie.
Pozdrawiamy
Karolina (32377) oraz Bogumił (32422)
Po krótkim aczkolwiek bardzo serdecznym powitaniu postanowiliśmy usiąść w jakiejś kawiarence, aby porozmawiać i bliżej się poznać. W pierwszym lokalu do którego zawitaliśmy, nie było wolnych miejsc. Nie zrażeni tą sytuacją udaliśmy się na dalsze poszukiwania wolnego stolika i tu mogłoby się wydawać, że z pomocą przyszły nam koziołki. Kolejny lokal - Gospoda Pod Koziołkami był całkiem pusty, tak jakby czekał właśnie tylko na nas. Wreszcie mogliśmy swobodnie usiąść i porozmawiać popijając ciepłą kawę. Każde z nas wzięło ze sobą trochę rodzinnych fotografii, dzięki czemu mogliśmy dowiedzieć się więcej nawzajem jedno o drugim.
Nasze spotkanie uwieńczyliśmy wspólnym uczestnictwem we Mszy Świętej w kościółku pw. Matki Boskiej Wspomożenia Wiernych. Po tak spędzonej niedzieli, podzieliliśmy się ze sobą swoimi wrażeniami i uznaliśmy, że warto byłoby także przeżyć razem Dzień Wszystkich Zakochanych. Nasze drugie walentynkowe spotkanie spędziliśmy razem w kinowej kawiarni, a później oglądając seans filmowy. Obdarowaliśmy się też małymi prezentami: Podarowałem Karolinie czerwoną róże z czerwonym serduszkiem. Podarowałam Bogumiłowi białego misia z czerwonym serduszkiem.
Po seansie filmowym udaliśmy się do samochodu, gdzie zapytałem Karolinę czy chciałaby się ze mną dalej spotykać. Bogumił powiedział mi, że mu się podobam, a ja go bardzo polubiłam, wiec zgodziłam się kontynuować nasza znajomość. Kolejne spotkanie mieliśmy w ostatnią niedziele i było bardzo miło i sympatycznie.
Pozdrawiamy
Karolina (32377) oraz Bogumił (32422)
Komentarze dodaj komentarz
Komentarze mogą ogladać jedynie zalogowani i oplaceni użytkownicy.