- Wszystko
- Edukacja seksualna
- Wydarzenia
- Konkursy
- Polecają nas
- Czytelnia
- Poznali się
- Komunikaty
- Fundacja
Zapragnąć miłości / Część IX
Czystość seksualna lub raczej czystość w miłości, w gruncie rzeczy oznacza wybór miłości prawdziwej. Jeśli bowiem mówimy, że coś jest „czyste” to zazwyczaj mamy na myśli, że owa rzeczywistość w całej swej pełni jest tym czym ma być – nie ma w niej zanieczyszczeń, które nie należą do jej istoty i czynią ją niepełnowartościową. Skoro zatem czystość jest wyborem prawdziwej miłości, to nie może ona być przeżywana tylko jako strata czegoś ważnego lub wieczna walka z samym sobą. Czystej miłości trzeba zapragnąć, trzeba zafascynować się nią jak najcenniejszym skarbem w życiu, jak niezwykłą przygodą, której nie dorówna żadne, nawet najbardziej ekscytujące i podniecające doznanie. Miłość prawdziwa to kwintesencja szczęścia. Szczęśliwy jest tylko ten kto kocha i jest kochany, a właściwie – kto potrafi przyjmować i dawać miłość. Wreszcie – miłość prawdziwa to istota wiary i relacji z Bogiem. W Bogu człowiek wierzący odnajduje samą miłość, niepojętą w swej głębi i pięknie.
Jeżeli zatem człowiek ma wybrać w swoim życiu czystą miłość, to musi się tą miłością zafascynować i zapragnąć jej, musi uwierzyć w jej istnienie. Z tego spotkania, czy choćby przeczucia istnienia czystej miłości rodzi się nadzieja – nadzieja, że i ja sam mam szansę na miłość, na szczęście i spełnienie. Wtedy człowiek nie będzie rozrywany sprzecznymi namiętnościami, nie będzie czuł fundamentalnego rozdarcia, nie będzie próbował „wykradać” namiastki miłości, która właściwie z prawdziwą miłością niewiele ma wspólnego. Większość grzechów seksualnych, oraz niewłaściwych postaw i zachowań w tej sferze można by tak właśnie wytłumaczyć – człowiek nie wierząc we własne szczęście, próbuje wykraść od życia jakieś chwilowe doznanie bliskości, cząstkowe przeżycie miłości, ulotne doświadczenie szczęścia. Gdyby człowiek ten zrozumiał i uwierzył do jak wielkiej miłości jest zaproszony, jak cudownego szczęścia może doświadczyć, nigdy nie sięgałby po coś, co jest tylko imitacją i tanią podróbką miłości. Trzeba w końcu przestać traktować wiarę i moralność katolicką jak najbardziej zniewalające piętno, które ogranicza człowieka, trzeba zerwać z widzeniem świętości jako ciągłej, wyjaławiającej ascezy, pozostawiającej pustkę i frustrację, trzeba przestać podejrzewać Boga o zakazywanie ludziom szczęścia i przyjemności, a radość współżycia seksualnego postrzegać jako „zakazany owoc”, który trzeba Bogu wykraść, gdyż On sam nie chce go dać ludziom.
Potrzeba zafascynowania się miłością prawdziwą odnosi się także do tych wszystkich, którzy chcieliby innych prowadzić i wychowywać. Tylko bowiem ten kto doświadczył miłości i wierzy w nią, może tą miłością fascynować innych, może ku niej pociągać i pokazywać ideał, który zawiera w sobie czystość. Ideał ten wiąże się z pewnym wyrzeczeniem, ale tylko po to aby zyskać jeszcze więcej. Nie jest to ideał w sensie braku wad, lub doskonałości zewnętrznej, ale w znaczeniu obietnicy trwałego i pełnego szczęścia. Osoba, która wierzy w tę obietnicę potrafi także zrozumieć i pokochać osoby nie widzące sensu miłości, błądzące po omacku w poszukiwaniu szczęścia tam gdzie go nie ma. Nie będzie ich potępiać i straszyć, nie będzie im tylko udowadniać, że się mylą, i że są grzesznikami. Osoba, która nie doświadczyła miłości nie będzie potrafiła skutecznie przekonać do czystości. Jej działalność zawsze będzie się sprowadzało do walki z ludźmi, zamiast o ludzi, do obalania błędnych poglądów, zamiast promowania właściwych, do demaskowania i piętnowania zła, zamiast szukania i zachęcania do dobra.
Wreszcie, aby przekonać do miłości prawdziwej – czyli czystej, trzeba samemu kochać, samemu stać się czytelnym znakiem. Jeśli za słowami idzie autentyczne świadectwo życia, jednak nie tylko w znaczeniu poprawności czynów czy pewnej etyki postępowania, ale autentycznej miłości okazywanej bliźnim, wtedy miłość, do której się przekonuje innych, sama zaczyna działać, nabierając pięknego, pociągającego blasku. Wiara w miłość rodzi nadzieję, nadzieja zaś daje siłę do walki o czystą, prawdziwą miłość we własnym życiu. I właśnie w tym zawiera się istota wszelkiej pracy nad sobą, nawracania się i walki o czystość seksualną.