Sytuacja młodych ludzi a zachowania i postawy seksualne / Część II

Analizując zjawisko współżycia seksualnego młodych ludzi przed - lub szerzej – poza małżeństwem, również można spojrzeć na ten problem z dwóch stron.
Z jednej strony będzie to ogólna analiza seksualności młodych ludzi w ogóle – dojrzewanie psycho–seksualne z zachodzącymi zmianami, zafascynowanie erotyką, eksperymentowanie z seksem, inicjacja seksualna, zachowania autoerotyczne, nastawienie młodych do seksualności, mity krążące na temat współżycia seksualnego, wartości i oczekiwania związane z tą sferą, a także przyczyny określonych postaw młodych ludzi wobec seksualności i sposoby wychowywania młodzieży do czystości. Taka analiza bierze pod uwagę przeżywanie potrzeb i energii seksualnej przez młodych ludzi, a także sposoby, za pomocą których wyrażają i zaspakajają potrzeby seksualne, oraz rozładowują napięcia w tej sferze.


Z drugiej strony potrzebna jest bardziej szczegółowa analiza sytuacji ludzi żyjących w mniej lub bardziej formalnych związkach. Młodzi ludzie tworzą pary, sympatie, „chodzą ze sobą”. Ciężko jest sprecyzować, zarówno od strony psychologicznej jak i etycznej czym są owe związki – gdyż nie mają one określonej natury, statusu ani celu, poza realizacją pojawiających się potrzeb bliskości, relacji, a także fascynacji emocjonalno – erotycznej drugą płcią. Pomimo to każdy może przyznać, że tego typu doświadczenia w młodym wieku mogą być wspaniałą szkołą relacji i obcowania z drugim człowiekiem, szansą rozwoju, okazją poznania samego siebie, przeżyciem pięknych chwil wspominanych przez długie lata. Są podbudową i początkiem związków bardziej trwałych, zmierzających do małżeństwa. Każde bowiem małżeństwo zaczynało w młodości jako „para”. Niestety, ze względu na niedojrzałość emocjonalną, kruchość i wrażliwość młodego wieku, często młodzieńcze związki, szczególnie gdy towarzyszą im przeżycia erotyczne, kończą się negatywnie - zostawiają zranienia, kierują drogę rozwoju na niewłaściwe ścieżki, powodują bolesne skutki życiowe. O tych zagrożeniach trzeba mówić młodym ludziom, jednak promowanie czystości nie może się jedynie do tego ograniczyć.


Szczególną sytuacją związku młodych ludzi jest narzeczeństwo – w odróżnieniu od młodzieńczych sympatii jest to bardziej określona relacja, mająca swój cel – wspólne życie, wiążąca się z poważnymi planami, funkcjonująca wciąż jeszcze w społeczeństwie jako pewna instytucja.
Wprowadzone rozróżnienie na przeżywanie seksualności przez młodych ludzi w ogóle, oraz przez osoby żyjące w mniej lub bardziej formalnych związkach może się wydać sztuczne i niezrozumiałe. Przecież każde odczucie seksualne ma ukierunkowanie na drugą osobę, a więc ma charakter relacyjny – wspólnotowy (nawet masturbacja, choć uprawiana w samotności, to jednak paradoksalnie jest zaburzonym, rozpaczliwym poszukiwaniem bliskości, lub raczej próbą zagłuszenia bolesnej samotności i lęku). Jednak obecność w życiu drugiej osoby, którą się kocha i pragnie, ma zasadniczy wpływ na rozumienie i przeżywanie własnych potrzeb seksualnych. Bliska relacja, doświadczenie intymnej więzi, uczucie miłości - zmienia człowieka, wpływa na jego postawy, zachowania, światopogląd, niejednokrotnie weryfikuje wcześniejsze nastawienie do życia. W tym właśnie tkwi siła miłości, oraz twórcza energia ludzkiej seksualności. Niestety, może ona okazać się także niszcząca.
Przyjrzyjmy się zatem w jakim kontekście kulturowym i społecznym żyją młodzi ludzie.


Seks poza małżeński jest dziś akceptowany przez duży odsetek młodzieży. Funkcjonuje powszechne przekonanie, że „tak robią wszyscy”. Wiąże się z tym pewna presja odczuwana przez młodych – inicjacja seksualna staję się wręcz wymogiem i przymusem psychicznym. Młodzi postrzegają brak doświadczeń seksualnych jako pewne piętno, robią więc wszystko aby jak najszybciej utracić dziewictwo. Ów pęd do seksu w dużej mierze jest prowokowany przez kulturę, media, modę. Mamy do czynienia z niespotykaną dotąd na taką skalę erotyzacją sfery publicznej. Internet, telewizja, reklamy, programy rozrywkowe, wypowiedzi osób publicznych, tematy popularnych utworów muzycznych, filmów i seriali – wszystko koncentruje się na seksie. Trzeba sobie także zdawać sprawę z istnienia potężnych grup interesów, którym zależy na erotyzacji okresu dorastania i współżyciu seksualnym dzieci i młodzieży. Należą do niej biznesmeni, politycy, przedstawiciele przemysłu farmaceutyczno – antykoncepcyjnego, aborcyjnego, pornograficznego, rozrywkowego, reklamowego. Do niekontrolowanego wzrostu swobody i nieodpowiedzialności  seksualnej przyczynia się także forsowana przez wielu pedagogów, psychologów i polityków permisywna edukacja seksualna. Promuje ona antykoncepcję jako skuteczny środek uniknięcia negatywnych konsekwencji własnych zachowań, a więc sugeruje, że seks zawsze i wszędzie jest możliwy i dobry, trzeba tylko się „zabezpieczyć”. Do grona cynicznych demoralizatorów przyłączają się ci, którzy powinni strzec ładu moralnego młodych ludzi – rodzice, nauczyciele, wychowawcy, pedagodzy, psychologowie a nawet niektórzy duchowni. Mamy zatem społeczne przyzwolenie na seks dzieci i młodzieży, a wręcz rozbudzanie w młodych ludziach przez dorosłych pragnień seksualnych i skłanianie do ich realizowania. Seks zostaje sprowadzony do roli rozrywki, sportu, sposobu zaspokajania doraźnych potrzeb, do którego każdy ma prawo zawsze i wszędzie. Młodzi ludzie wychowując się w takiej atmosferze często nie próbują zrozumieć dlaczego powinni zachować czystość przedmałżeńską, a nawet nie rozumieją tego pojęcia. Jest im ono zupełnie obce. Wielu z nich nie jest już zdolnych do odkrycia w seksualności czegoś więcej niż tylko chwilowego doznania emocjonalno – cielesnego, dającego przyjemność i ulgę (choć nawet i to jest często w nich zablokowane). Nie widzą sensu miłości i trwałych związków.
Na klimat kulturowy nakłada się sytuacja życiowa i kondycja psychiczna współczesnej młodzieży. Żyjemy w czasach kryzysu rodziny i braku wzorców. Młodzi ludzie, wchodząc w dorosłość czują się osamotnieni i zagubieni. Często już ich dzieciństwo pełne jest zranień, traumatycznych przeżyć, braku kochających rodziców. Nie wiedzą kim są i po co żyją. Nie mają poczucia wartości siebie samych oraz własnego życia jako daru, cennego skarbu i zadania. Wchodząc w okres dojrzewania zderzają się z egoistyczną i konsumpcyjną cywilizacją, gdzie nadrzędną wartością jest tzw. samospełnienie, polegające w gruncie rzeczy na realizowaniu swoich doraźnych potrzeb, podniet i impulsywnych pragnień. Nie mając prawdziwych wzorców i wartości, dla których można by się poświęcić, nie rozumieją, że życie może mieć głębszy sens niż tylko dążenie do szybkiego zaspokojenia własnych popędów. Nie widzą przed sobą perspektywy małżeństwa, rodziny – gdyż sami nie doświadczyli nigdy prawdziwego rodzinnego szczęścia. Rodzina często kojarzy się bardziej z udręką, upokorzeniem oraz bólem, niż ze szczęściem i spełnieniem. Młodzi więc nie tyle nie chcą czekać z seksem do ślubu, ile po prostu nie bardzo wiedzą na co mają czekać. Nawet jeśli są wychowywani do pewnych wartości, nawet jeśli słyszeli jak życie może wyglądać, to wewnętrznie w to nie wierzą, nie czują tego i nie pragną. Oczywiście jest spory procent młodych ludzi, którzy właśnie w małżeństwie i rodzinie widzą swoje szczęście. Ale także i ta grupa jest epatowana konsumpcyjnym, oderwanym od sakramentalnego związku podejściem do seksu oraz propagandą swobody seksualnej.


Samotność i zagubienie młodzieży, połączone z narzucającym się wzorcem „bogatej” aktywności seksualnej powodują, że młodzież eksperymentuje z seksem. Współżycie seksualne daje bowiem chwilowe odczucie pozornego szczęścia, zadowolenia – gdyż wiąże się z przeżyciem bliskości. Często u podstaw szukania doznań seksualnych nie znajduje się sam popęd seksualny, ale tzw. „głód skóry” – potrzeba ukojenia bolesnej samotności i pustki życiowej. Dzieci szukają przytulenia, bliskości, ukojenia z poczucia upokorzenia i samotności wyniesionej z domu. Stosunek seksualny daje im szybkie i stosunkowo łatwe poczucie ulgi. Niestety tylko na chwilę. Podstawową przyczyną takiego zachowania nie jest zła wola, lecz brak nadziei na lepsze życie, brak wartości, dla których warto żyć.
Młody człowiek, który czuje się szczęśliwy i ważny, fascynuje się światem i życiem, ma swoje zainteresowania, wartości i ideały oraz harmonijnie przeżywa więzi rodzinne i rówieśnicze nie odczuwa tak silnych, zniewalających podniet seksualnych i nie ma gwałtownej, wręcz kompulsywnej potrzeby rozładowywania napięcia seksualnego. Dlatego wychowanie do czystości nie może przede wszystkim opierać się na moralizowaniu i potępianiu pewnych postaw. Żeby przekonać młodzież do czystości trzeba dać im nadzieję, dać pozytywną motywację, ukazać perspektywę szczęścia, która stoi przed nimi. Trzeba przekonać, że istnieją wartości, dla których warto żyć. Największym nieszczęściem człowieka jest brak sensu, a ten z kolei wynika z braku miłości. Aby przekonać młodych do czystości, trzeba ich kochać a także pokazywać sens życia – nie da się bowiem oddzielić seksualności od całości życia ludzkiego.

 

Mateusz Włodarczyk, szansaspotkania.pl

Dodaj do:

Komentarze

Komentarze mogą ogladać jedynie zalogowani i oplaceni użytkownicy.

Dołącz za darmo

  • Oświadczam, że zapoznałem się z Regulaminem serwisu Przeznaczeni.pl i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień. Oświadczam również, że jestem osobą pełnoletnią.